Najlepsze anime podobne do Naruto

Dziedzictwo Masashiego Kishimoto wciąż trzyma się mocno. Naruto pozostaje absolutnym klasykiem, do którego wszyscy wracamy. Jeśli właśnie skończyłeś przygodę z Naruto Shippūden, pewnie zadajesz sobie to trudne pytanie: co dalej? Sam to przerabiałem i doskonale znam tę pustkę po pożegnaniu z ekipą z Konohy. Fenomen tej serii to przecież ta idealna mieszanka walk, humoru i dorastania, której ciężko dorównać. Anime podobne do Naruto istnieją, choć wiadomo, że żadna produkcja nie zastąpi w pełni historii chłopaka, który tak bardzo chciał zostać Hokage. Japońskie seriale oferują jednak mnóstwo tytułów, które mogą stać się twoimi nowymi ulubieńcami. Poniżej zebrałem dla ciebie propozycje, które najlepiej oddają ducha walki i przyjaźni, czyli to, co w świecie shinobi kochamy najbardziej.

Dlaczego Bleach jest uważany za najbardziej podobne anime do Naruto Shippūden?

Gdy ktoś pyta mnie o anime podobne do Naruto, na myśl od razu przychodzi mi Bleach. Tytuł ten, razem z naszymi ninja oraz One Piece, tworzył legendarną „Wielką Trójkę” magazynu Shonen Jump. Bleach opowiada o losach Ichigo Kurosakiego, nastolatka, który nagle, trochę z przypadku, zostaje Shinigami (Bogiem Śmierci). Podobieństwa rzucają się w oczy natychmiast. Podobnie jak w przypadku Naruto, mamy tu młodego, upartego bohatera, który zrobi wszystko, by chronić bliskich przed nadprzyrodzonymi zagrożeniami. Zamiast Akatsuki i ogoniastych bestii, Ichigo walczy z Pustymi (Hollows) i wplątuje się w intrygi w zaświatach.

Bleach

To, co łączy obie serie, to przede wszystkim system mocy i spektakularne walki. W Naruto mieliśmy czakrę, a w Bleachu rządzi energia duchowa i miecze Zanpakutō. Rozwój postaci leci tu klasycznym torem battle shonena: protagonista wylewa litry potu na treningach, żeby wejść na wyższy poziom. Jeśli jarały cię momenty, gdy Naruto opanowywał nowe techniki, pokochasz chwile, w których Ichigo odpala swoje Bankai. Bleach serwuje intensywne starcia z potężnymi wrogami, więc to moja szczera rekomendacja dla każdego, kto szuka akcji. Relacje są tu nieco inne niż w Drużynie 7, ale Soul Society to uniwersum równie bogate, co świat wiosek ninja.

Jak Jujutsu Kaisen i Demon Slayer zrewolucjonizowały nowoczesne japońskie seriale?

Patrząc na to, co dzieje się w 2026 roku, widać, że pałeczkę przejęły nowsze hity. Jujutsu Kaisen wielu nazywa duchowym następcą Naruto w nowym wydaniu. To chyba najlepsze anime ostatnich lat w swoim gatunku, czerpiące garściami ze starej szkoły, ale podane w nowoczesnej formie. Zobaczysz tu trio: Yuji, Megumi i Nobara, które od razu skojarzy ci się z dynamiką Sakury, Naruto i Sasuke. Do tego dochodzi ich mentor Gojo Satoru – gość jest tak potężny i charyzmatyczny, że budzi skojarzenia z Kakashim. Walki na Przeklętą Energię są niesamowicie dynamiczne, a studio MAPPA zadbało, by ta adaptacja wyglądała obłędnie. Yuji Itadori, tak jak Uzumaki, nosi w sobie potężną bestię, co napędza całą fabułę.

Jujutsu Kaisen – sezon 1

Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba – sezon 1

Z kolei Demon Slayer (Kimetsu no Yaiba) to pozycja obowiązkowa, jeśli szukasz emocji i motywu rodziny. Historia Tanjiro Kamado, który walczy z demonami, by uratować człowieczeństwo swojej siostry Nezuko, chwyta za serce tak samo mocno, jak determinacja Naruto, by ocalić przyjaciela. Choć „oddechy” różnią się od ninjutsu, to jakość animacji – zwłaszcza w filmach – stawia tę serię na szczycie. Wystarczy zerknąć na oceny na portalu Filmweb. Zarówno Jujutsu Kaisen, jak i Miecz Zabójcy Demonów, to anime w stylu klasycznego shonena, ale bez zbędnych zapychaczy, co dla współczesnego widza jest ogromnym plusem.

Czy My Hero Academia to współczesna wersja akademii ninja?

Jeśli w Naruto najbardziej kręcił cię motyw szkoły, egzaminów i rywalizacji z rówieśnikami, My Hero Academia (Boku no Hero Academia) będzie strzałem w dziesiątkę. To anime o młodym chłopaku imieniem Izuku Midoriya, który w świecie pełnym herosów rodzi się bez żadnych mocy. Jego droga „od zera do bohatera” to niemal lustrzane odbicie losów Naruto, który jako outsider marzył o uznaniu. Akademia Bohaterów kładzie wielki nacisk na rozwój bohatera i relacje w dużej grupie przyjaciół z klasy 1-A.

My Hero Academia

Podobieństw jest tu cała masa:

  • System szkolny – egzaminy na licencję bohatera przypominają te na Chunina.
  • Rywalizacja – relacja Deku i Bakugo jest tak samo wybuchowa jak konflikt Naruto i Sasuke.
  • Mentor – All Might jest symbolem i nauczycielem, trochę jak Jiraiya.
  • Zagrożenie – Liga Złoczyńców działa podobnie do Akatsuki, będąc mrocznym odbiciem herosów.

Hero Academia łączy humor z poważnymi pytaniami o odpowiedzialność, idealnie wpisując się w definicję gatunku shonen. Pełno tu turniejów i momentów, w których superbohater przekracza własne granice z okrzykiem „Plus Ultra!”, co jest odpowiednikiem ninja nindo.

Klasyki gatunku: Dragon Ball, One Piece i siła przyjaźni w Fairy Tail

Szukając korzeni, musisz spojrzeć na serię Dragon Ball. To właśnie przygody, które przeżywał Son Goku, zdefiniowały ramy dla Kishimoto. Dragon Ball ma może prostszą fabułę, skupioną na wbijaniu kolejnych poziomów mocy, ale nadrabia to charyzmą postaci i walkami. Dla fanów Naruto, którzy nie boją się długich historii, naturalnym wyborem jest One Piece. To gigantyczne dzieło o piratach, gdzie Luffy i jego załoga płyną po marzenia. Podobnie jak w Naruto, najważniejsza jest tu przyjaźń i lojalność. Ilość odcinków może przerażać, ale budowa świata wynagradza każdą minutę.

Dragon Ball: Smocze Kule

One Piece

Fairy Tail

Wspomnę też o Fairy Tail. Tutaj magia i gildia magów zastępują wioski, ale serce opowieści bije w tym samym rytmie. Główny bohater, Natsu, oraz jego paczka przyjaciół rozwiązują problemy siłą pięści i magii, zawsze wierząc w swoich sojuszników. Humor i akcja sprawiają, że Fairy Tail to lekkie anime podobne do przygód Naruto, idealne na maraton. Z kolei dla fanów taktyki polecam Hunter x Hunter (wersja 2011). System Nen swoją złożonością dorównuje czakrze, a momentami ją przewyższa. Gon Freecss i jego przyjaciele przechodzą mordercze testy, a fabuła z czasem robi się znacznie mroczniejsza, co może przypaść do gustu fanom sagi o Painie.

Gintama i inne unikalne produkcje dla poszukiwaczy nowych wrażeń

Dla tych, którzy znają już największe hity, świat anime ma perełki takie jak Gintama. To unikalna seria, która miesza absurdalną komedię z kinem samurajskim. Gintama słynie z parodiowania innych shonenów, w tym wielokrotnie samego Naruto (nabijają się ze wszystkiego, od biegania po techniki). Ale pod warstwą żartów kryje się poruszająca historia o byłych samurajach z jednymi z najbardziej emocjonalnych walk w branży. Jeśli szukasz czegoś mroczniejszego, zerknij na Fullmetal Alchemist: Brotherhood. Opowieść o braciach Elric to po prostu arcydzieło fabularne.

Gintama

Często polecane są też tytuły takie jak Soul Eater czy The Seven Deadly Sins (Siedem Grzechów Głównych). Choć klimat jest inny – Soul Eater ma fajny, gotycki styl, a Seven Deadly Sins to fantasy pełną gębą – oba dzielą z Naruto to samo DNA. W Soul Eater mamy szkołę dla mistrzów broni, co przypomina dynamikę drużynową. Z kolei fani mrocznych klimatów mogą sięgnąć po Blade of the Immortal, które oferuje krwawe spojrzenie na los wojownika. Nie zapominajmy też o Black Clover, gdzie Asta, pozbawiony magii w świecie czarodziejów (brzmi znajomo?), krzyczy i walczy o swoje marzenia w sposób, który każdy fan Naruto rozpozna natychmiast.

A więc co warto zobaczyć?

Wybór anime po zakończeniu Naruto Shippūden i ewentualnym sprawdzeniu Boruto (gdzie pojawia się już nowe pokolenie, w tym Himawari) zależy od tego, co w oryginale podobało ci się najbardziej. Niezależnie od tego, czy szukasz humoru, czy wzruszających historii, japońskie seriale mają ogromną bibliotekę. Najbardziej podobne strukturalnie pozostają Black Clover i My Hero Academia. Jeśli wolisz miecze i duchy, wybierz Bleach lub Demon Slayer. Dla fanów strategii numerem jeden będzie Hunter x Hunter.

Warto korzystać z portali takich jak Filmweb czy MyAnimeList, aby sprawdzić, które filmy i seriale są teraz na topie. Pamiętaj, że żaden protagonista nie zastąpi Naruto Uzumakiego, ale postacie takie jak Tanjiro, Deku czy Ichigo mają własne, porywające historie. W 2026 roku dostęp do legalnych źródeł jest prosty, więc daj szansę nowym światom, w których nadludzki wysiłek i wiara w przyjaciół wciąż są kluczem do zwycięstwa.

Ostatnia aktualizacja: 2026-01-29