Mężczyzna czeka na kogoś w małej łódce. W samotności wytrwale wypatruje osoby, która nigdy nie nadchodzi. Dla niego nie jest istotne, kto to będzie ani dlaczego właściwie czeka – liczy się samo oczekiwanie oraz możliwość zobaczenia ulotnego, niemal bezkształtnego „szczęścia”, które w każdej chwili może zniknąć. Osadzona w niemal bezczasowej scenerii minimalistycznej rzeki, historia skupia się na introspekcji, melancholii oraz poszukiwaniu sensu w monotonnym trwaniu. Subtelna atmosfera, powolne tempo i symbolizm budują refleksyjną opowieść o samotności i pragnieniu szczęścia, które może być jedynie chwilowym mirażem.
