Mężczyzna pojawiający się co 700 lat.
Przed jego oczami rozciąga się świat zardzewiały, pogrążony w szarości i monochromie.
Miasto, które niegdyś tętniło życiem, dzisiaj jest tylko wspomnieniem – ruiną. Los sprawia, że na ścieżce wiecznego tułacza staje kobieta – prostytutka. W zgliszczach dawnej świetności rodzi się ulotna więź, delikatna jak dym. „Fantascope: Tylostoma” to melancholijna opowieść o utraconych marzeniach, tęsknocie i namiętnościach splątanych niczym spirale dymu.
W tej krótkiej, eksperymentalnej animacji przewija się motyw cykliczności czasu, przemijania oraz nieuchronności zapomnienia. Głównego bohatera dręczy samotność i poczucie pustki, lecz przypadkowe spotkanie z tajemniczą kobietą staje się katalizatorem zmian, choć nie daje łatwych odpowiedzi. Ton produkcji tworzy mroczna, poetycka atmosfera, a warstwa wizualna – pełna szarości i symboliki – wprowadza widza w refleksyjny, niemal hipnotyczny klimat.
