Wyznanie uczuć swojej przyjaciółce z dzieciństwa, Marice, wydawało się dla takiego nieudacznika jak ja zupełnie poza zasięgiem. Co robi desperat bez wyjścia? Oczywiście życzy sobie czegoś na spadającą gwiazdę! Ku mojemu zaskoczeniu, gdy następnego ranka otworzyłem oczy, marzenie najwyraźniej się spełniło — przed każdą napotkaną osobą widzę teraz licznik miłości, żywcem wyjęty z gry randkowej. Gdy tylko upewniłem się, że to nie sen, pobiegłem sprawdzić wynik Mariki. Efekt? Wskazówka poszybowała tak nisko, że przebiła podłogę i chyba dotarła prosto do piekła. Skoro tak bardzo mnie nienawidzi, to dlaczego na co dzień jest dla mnie taka miła?! Czy licznik pokazuje jej prawdziwe uczucia, czy może kryje się za tym coś więcej?!
